O tym co lubię, jaka jestem i co kocham czyli wymieszane, poplątane- cała ja!
nazwa alternatywna >nazwa alternatywna
czwartek, 24 listopada 2011
Pożegnanie...

Podjęłam, że tak powiem męską decyzję...przenoszę mój blog; znajdziecie go pod tym adresem:  http://ania121971-niesforneszmatki.blogspot.com/ , mam nadzieję, że będziecie do mnie zaglądać, serdecznie zapraszam.

Jednak na tym blogu miało miejsce ważne wydarzenie!!! Otóż padł tysięczny komentarz, a napisała go... nevermorequeen http://nevermorequeen.blox.pl/html:):):)  a ja jestem zupełnie nieprzygotowana na tę okazję... nagroda jednak będzie na pewno. Komentarz z nr999 tak mnie zafascynował, że również nie może być pominięty. Zapewne ciekawi Was kto go napisał;) jest to dusia http://niebaskrawek.blogspot.com/.

Dusię proszę o kontakt mailowy:)

***************************************************************************

Nie wiem jak to będzie w nowym miejscu... życzcie mi powodzenia i zaglądajcie do mnie, pierwszy wpis jest już za mną. Dziękuję wszystkim i pozdrawiam.

23:09, ania121971 , różne
Link Komentarze (3) »
środa, 23 listopada 2011
Anioł z piórkiem.

Dzisiaj króciutko...uszyłam mojego pierwszego Anioła, a właściwie Anielinkę:) Nie jest to śpioch, jak poprzednie i ma sukienkę, różowe skrzydełka i w rączkach trzyma piórko, pewnie zgubione przez innego anioła;)

 

 

Tak mnie jakoś naszło... i jeszcze mój lniany kwiatek, może służyć jako broszka lub przyozdobić cokolwiek.

 

 

Ktoś stwierdził, że ten kwiatek ma nóżki:):):) Trochę faktycznie to tak wygląda, jest wiec zabawnie.

Tagi: lalki ozdoby
16:57, ania121971 , lalki
Link Komentarze (9) »
wtorek, 22 listopada 2011
Tutek:)

Ostatnio obiecałam niwie5 oraz Duditce, że na blogu pokażę jak doszywam włosy mojej lali. Dzisiaj wywiązuję się ze zobowiązania, zdjęcia są kiepskiej jakości, bo mój aparat nie był dziś dla mnie łaskaw...

Zaczynam od nawinięcia wełny na karton, długość dowolna, zależy jak dłudie włosy chcę uzyskać;następnie ostrożnie przecinam. 

 

 

Kolejny krok, to podłożenie wełny pod maszynę i przeszycie jej.

 

 

Robię to dwa razy, mam wtedy pewność, że żadna nitka mi nie ucieknie.

 

 

Gotowe! Teraz można zacząć przyszywanie włosów do głowy lali:) Zaczynam od tyłu głowy.


 

 

Pomału zbliżam się do przodu głowy, następnie wracam ponownie do tyłu i tam zakańczam nitkę.

 

 

Właściwie to wszystko, ten sposób jest dobry wtedy kiedy chcemy by lala miała kitki lub warkocze, ewentualnie rozpuszczone włosy.

 

 

Jak widzicie nie jest to nic trudnego, prosto i szybko lala zyskuje swoją fryzurę:) Mam nadzieję, że tutek jest dość przejrzysty, w razie pytań służę swoją skromną osobą. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

poniedziałek, 21 listopada 2011
Błękitne dzwoneczki.

Czas pomyśleć o ozdobach choinkowych, wszak to ważna rzecz i na czasie. Dzwoneczki które uszyłam to stary wzór z zeszłego roku, ale w nowej szacie wyglądają zupełnie jak nowe. 

 

 

Błyszczą nawet jak prawdziwe bombki, a ten błękitny kolor zauroczył mnie  po prostu... ostatnio mam tendencje do zachwycania się moimi wytworami;) 

*******************************************************************

U Nevermorequeen trwa świąteczne candy, ja już dołączyłam do zabawy, a Wy??? http://nevermorequeen.blox.pl/2011/11/Swiateczne-CANDY.html#ListaKomentarzy

sobota, 19 listopada 2011
Podkładki z różami.

Tak nie wiele czasem trzeba, żeby powstało coś ładnego i prostego. Tak właśnie jest z podkładkami które ostatnio uszyłam. Szare tło na którym umieszczono róże w złotej oprawie kojarzy mi się z kostkami lodu w których są kwiaty, brzmi dziwnie...?

 

 

Myślę, że doskonale nadają się na świąteczny stół... rozmarzyłam się na samą myśl o tym:)  

Tagi: róża
09:05, ania121971 , praktyczne
Link Komentarze (9) »
środa, 16 listopada 2011
Niesforne króliczki:)

 

 

Co prawda to nie Wielkanoc, ale popełniłam kilka króliczków;) Prym wśród nich wiedzie panna Królikówna która właśnie zachwyca się swoją nową sukieneczką. Następny króliczek to łobuz jeden, ukrywał się przede mną tak, że prawie zapomniałam o zdjęciu... ale nie wymigał się:)

 

 

Ostatni  to strasznie wstydliwy jest, bez lali którą już widziałyście, nie było mowy o zdjęciu............

 

 

Zauważyłyście jak ściska tę nieszczęsną marchewkę??? o proszę, już ucieka!

 

 

Nawet się nie pożegnał...trudno, wybaczycie mu to chyba?

********************************************************************

Jakiś czas temu przeczytałam, że Ewelina z http://jakuszyc.com/, poszukuje chętnych którzy udostępnią swoje kursiki szycia.Pomyślałam, że to fajny pomysł i zgłosiłam mój kursik szycia róży, został zaakceptowany:) Zajrzyjcie tam koniecznie, może znajdziecie tam coś dla siebie. Ja obiecuję, że przy następnej lali pokażę jak przyszywam włosy, na życzenie niwy5.

Lalki:)

 Uszyłam nowe lale, wśród nich jest jedna która chyba jest pomocnicą Św. Mikołaja:) Tak, wielkimi krokami zbliżają się mikołajki, a ja jak dziecko czekam na nie...Dla mnie wciąż jest to magiczny czas, mogę wtedy bezkarnie wyszaleć się w robieniu prezentów, po prostu to kocham. Ciekawe, czy lale złożyły już zamówienia na prezenty i czy je dostaną? 

 

08:11, ania121971 , lalki
Link Komentarze (12) »
czwartek, 10 listopada 2011
Komplet nr2

 Dzisiaj mam Wam do pokazania drugi komplet, choć kolorystyka jest zupełnie odmienna od poprzedniego to i ten komplecik jest usłany różami:) Dodatkowo wzbogacony został aplikacją, konie które widzicie wyszyłam maszynowo, białe, miękkie frędzelki wydały mi się odpowiednim dodatkiem, przypominają mi końską grzywę i dodają staroświeckiego uroku:)

 

 

 

 Bardzo Wam serdecznie dziękuję za liczne, przesympatyczne komentarze, za odwiedzanie mojego blogu, za to, że jesteście:)

środa, 09 listopada 2011
Różany komplet.

Materiał z którego uszyłam komplet leżał i cierpliwie czekał na wykorzystanie, w końcu nadarzyła się okazja. Powstał więc kuferek, całkiem sporych rozmiarów: szeroki 30x30 i wysoki 20 cm, jest więc pakowny. Do kompletu uszyłam woreczek, widziałam sporo w sieci takich woreczków, ale chyba te które najbardziej mi się podobały są na blogu Ewy http://patchworld.blox.pl/html, ja spróbowałam swoich sił w tym temacie i muszę powiedzieć, że szyje się takie cudo fantastycznie.

 

 

 Komplet jest bez zbędnych dodatków, jego jedyną ozdobą są pikówki, sam materiał jest tak śliczny, że chyba to wystarczy.

poniedziałek, 07 listopada 2011
Wiewióry powracają:):):)

Wracam do Was po dłuższej nieobecności, pochłonęły mnie sprawy banalne, ale czasem trzeba i tak... pamiętacie zapewne, że jakiś czas temu otrzymałam bojowe zadanie uszycia jakiegoś nakrycia głowy bądż maski wiewiórki, bo tak właśnie nazywa się grupa mojej córy. Dzisiaj mogę się pochwalić efektami:) Stanęło na tym, że będą to opaski, trochę zmodyfikowane i w weselszym kolorze, jak widać mają również oczy, nosy i wąsy:):):) Jeśli rodzice wyrażą zgodę, to pokażę Wam jak dzieciaczki wyglądały w nich, a pasowanie już tuż, tuż...

*********************************************************************

Jakiś czas temu dołączyłam do blogowej zabawy u Eli:) Banerek w bocznej szpalcie widnieje już jakiś czas, ale teraz ogłaszam to oficjalnie.

http://czarymaryzmaterialu.blogspot.com/

Przy okazji...Wysłałam dziś do Eli obiecaną nagrodę, mam nadzieję, że szybko do niej dotrze, no i że będzie zadowolona..................................:)



Tagi: dziecięce
21:10, ania121971 , różne
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15