O tym co lubię, jaka jestem i co kocham czyli wymieszane, poplątane- cała ja!
nazwa alternatywna >nazwa alternatywna
sobota, 26 lutego 2011
Kotki, myszki i inne poduchy.

Coś ostatnio kuleje moje szycie, wciąż jakieś inne sprawy odrywają mnie od kochanej maszyny.W końcu jednak  znalazłam kilka wolnych minut  żeby poszaleć ze szmatkami:) Efektem są nowe poduszki ozdobne.

 

 

Szyję też nową podusię z kotami, tym razem jednak mają mysie towarzystwo. Oczywiście poducha nie jest skończona, bo wciąż nie mam pomysłu jak ją wykończyć...w duchu sobie myślę, że to póki co ostatnie moje koty, ale wiecie jak to jest:):):)

 


sobota, 19 lutego 2011
Koty w nowej odsłonie.

Wygrzebałam z czeluści szafy kawałki polaru, szkoda że leżą takie nieużyte, pomyślałam, czas coś z tym zrobić. Poszło całkiem szybko i przyjemnie, tym bardziej, że od razu miałam pomysł jak i co zrobić:) Kiedy przód był prawie gotowy stwierdziłam, że będę konsekwentna i resztki wykorzystam do końca. Zaplotłam warkocz i tak powstało serducho a w środku moje koty.

 



 

 

Tył poduszki wykonałam z mięciutkiej, bardzo miłej w dotyku pikowanej podszewki, to rownież był taki bezpański kawałek którego szkoda było wyrzucić.

 

 

Postanowiłam zgłosić moją poduchę do lutowego wyzwania na http://patchworkowa-gwiazda.blogspot.com/ Cóż, czas spróbować czegoś nowego:)

 

piątek, 11 lutego 2011
Jeszcze jeden...

Jeszcze  goszczę u mojej teściowej, ale już jutro czeka mnie długa i męcząca podróż... zwłaszcza dla Karolinki; wiadomo jednak, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej:)  Ostatnio nie uszyłam nic nowego, zajęta byłam drobnymi naprawami odzieży i wtedy moją uwagę zwrocił śpioszek mojej szwagierki, uszyłam go już dawno temu, siedzi sobie cichutko w kąciku taki skromny; niech więc i on zaprezentuje się na tym blogu.

 

czwartek, 03 lutego 2011
Wypoczywam:)

Relaks na całego...tak mi dobrze, sprawy codzienne odeszły na plan dalszy,odpoczynek w pełni zasłużony:) Tylko jakoś ręce cały czas niespokojne, chyba się uzależniłam od szycia; więc kiedy wypatrzyłam śliczne szmatki to od razu wiedziałam co z nich będzie, szybciutko wyciągnęłam maszynę mojej szwagierki i troszkę sobie na niej poużywałam. Torby na zakupy, proste ale za to bardzo eleganckie, oczywiście sprezentowałam je szwagierce i teściowej w ramach wdzięczności za ich gościnę.