O tym co lubię, jaka jestem i co kocham czyli wymieszane, poplątane- cała ja!
nazwa alternatywna >nazwa alternatywna
wtorek, 30 listopada 2010
Lukrecja chce spać...

Kolejny Śpioch , a właściwie Śpioszka. Nadałam jej takie imię ze względu na kolor wdzianka które kojarzy mi się z różowym lukrem na świątecznych wypiekach , mniam... a to już nie długo.

 

 

 

Jeszcze bliżej mamy do dnia w którym będzie chodził Św.Mikołaj - czy wszyscy byli grzeczni?

poniedziałek, 29 listopada 2010
Ozdoby choinkowe.

Czas pomyśleć o choince , a właściwie jakie ozdoby w tym roku na niej zawisną.Do tej pory robiłam ozdoby z papieru złotek,koralików itp.Postanowiłam to zmienić i poszłam śladem tych którzy szyją takie ozdóbki.Na pierwszy ogień poszły dzwoneczki , a tuż za nimi serduszka.

 

 

 

Mam jeszcze kilka pomysłów , więc coś na pewno uszyję do świąt.Na to na pewno znajdę czas , bo szycie takich rzeczy sprawia mi ogromną frajdę.

CDN.

czwartek, 25 listopada 2010
Szyjemy różę część 2.

Płatek róży,podobnie jak listki  rysujemy na podwójnie złożonym materiale 4 sztuki ,przeszywamy i dopiero wtedy możemy je wykroić.

 

 

Po wywróceniu na prawą stronę każdy stębnujemy,nie zamykamy otworu.

 

 

Pierwszy płatek zwijamy w rulonik wywijając końcówkę i przeszywamy ręcznie ,dla pewności można okręcić na nim nitkę.

 

Teraz układamy płatki robiąc drobne zakładki,każdy płatek dokładnie mocujemy.

 

 

Końcówkę róży owijamy zielonym paskiem przeszytym z jednej strony,ręcznie przyszywamy drobnym ściegiem.

 

 

Doszywamy listki.

 

 

Solidnie zakańczamy i...właściwie to wszystko. Życzę powodzenia w szyciu:)

 


środa, 24 listopada 2010
Szyjemy różę część 1

Kiedyś padło pytanie jak uszyłam różę,którą już u mnie widziałyście.Właśnie szyję kolejną,dlatego jest okazja żeby pokazać Wam jak to robię.Zacznę od listków.

Na podwójnie złożonym materiale odrysowałam wykrój,przeszyłam i wykroiłam.Przewracamy na prawą stronę ,stębnujemy brzegi zamykając otwór i wyszywamy listki prostym ściegiem.


 

Oto gotowe listki.

 

Rzecz niby prosta,ale może się komuś przyda.Muszę zmykać,bo obowiązki domowe wzywają,zwłaszcza jeden który ma na imię Karolina.W następnym wpisie podam Wam resztę szczegółów.

poniedziałek, 22 listopada 2010
Święta,święta...

Nie pamiętam kiedy szyłam coś z odzieży,ale było to parę lat temu.Moja przyjaciółka poprosiła mnie, żebym uszyła szatę Maryji dla jej córki na Jasełka.Powiem szczerze,że gdy zaczynałam kroić materiał ręce i nogi miałam jak z waty...Nadszedł dzień przymiarki i jak zwykle okazało się,że nie taki diabeł straszny jak go malują.Szata leżała jak ulał,ale dość gadania,czas na pokaz.

 

 

Życzę naszej młodziutkiej aktorce powodzenia na przedstawieniu.Zdaje się ,że coś wspominałam o diable;oto on we własnej osobie.

 

 

Tak mi jakoś wpadło do głowy ,żeby Tildę przerobić na takiego diabełka,gdy go szyłam co chwilę coś gdzieś mi znikało,znacie to powiedzenie gdy coś znika:diabeł ogonem nakrył.Psotnik z niego,więc doszyłam jeszcze aniołka,żeby trochę poskromił tą rogatą duszę...

 

 

Aparat też dzisiaj robił mi na złość,zdjęcia dość marne wyszły,niestety lepszych nie będzie.Tak to jest jak człowiek zaczyna kombinować coś z diabłem.To wszystko na dziś.

Jeszcze tylko chciałam wszystkim podziękować za komentowanie moich prac i to w tak miły sposób.Pozdrawiam serdecznie.

piątek, 19 listopada 2010
Króliczki.

Długo się do nich przymierzałam;zaglądałam na inne blogi,podziwiałam...

Tego ranka powiedziałam sobie - dzisiaj jest dobry dzień na szycie króliczków-jak pomyślałam tak też zrobiłam i nareszcie są już ze mną-Teofil i Ludwisia.Czas narodzin uczciły po króliczemu -marchewkami,teraz siedzą z pełnymi brzuszkami i ciekawie podglądają pozostałych domowników.

 

poniedziałek, 15 listopada 2010

Często miewam problem z wyborem prezentu dla płci przeciwnej tym razem wpadł mi do głowy pomysł który zaskoczył mnie samą.Poduszka w mało męskich kolorach,ale zależy z której strony spojrzeć...

Właśnie,można ją troszkę obrócić i...

 

 

...jest się do czego przytulić.Zabawne,bo różnym osobom różnie się kojarzy,ale żeby nie było nieporozumień wyjaśniam,to jest damski dekolt.Miało być praktycznie i zabawnie i udało się - obdarowany kolega był bardzo zadowolony.

10:49, ania121971 , poduszki
Link Komentarze (6) »
środa, 10 listopada 2010
Konie.

Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu,ale dziś publikuje powód mojej nieobecności.Makatka którą widzicie spędzała mi sen z powiek od jakiegoś czasu;niby nic nadzwyczajnego problem polegał jednak na tym,że nigdy nie rysowałam konia.Wiem co powiecie-można wydrukować-ale jestem jak Zosia Samosia i wszystko muszę sama,no i udało się.

 

Makatka ma być prezentem dla pewnej nastoletniej wielbicielki koni.Myślicie,że jej się spodoba?

 

 

 

Tagi: makatka
16:11, ania121971 , makatki
Link Komentarze (10) »