O tym co lubię, jaka jestem i co kocham czyli wymieszane, poplątane- cała ja!
nazwa alternatywna >nazwa alternatywna
środa, 27 kwietnia 2011
Aniołki.

Jeszcze przed świetami zaczęło brakowac mi czasu dosłownie na wszystko... zastanawiam się czy to nadmiar obowiązków czy po prostu nie potrafię zorganizowac sobie czasu, totalny chaos. Najbardziej brakowało mi buszowania w sieci, ale dzisiaj powiedziałam  stop i jestem tutaj z moimi aniołkami.

Moja Tilda łazienkowa.


 

Mała Lusia z misiem.

 

 

Śpioszek.

 

 

Sesja zdjęciowa odbyła się jak widać w moim ogrodzie. Kwitnące dzrzewa i krzewy mają niesamowiyu urok. I ostatnie zdjęcie, aniołki w komplecie:)

 

 

Do tej pory moje lalki mierzyły 80 cm, nowe mają 30 cm -  spora różnica, są takie maleńkie przy swoich poprzedniczkach...

Dziękuję wszystkim za życzenia świąteczne, pozdrawiam serdecznie.

sobota, 23 kwietnia 2011
Życzenia.

Świąteczne obowiązki pochłonęły mnie tak bardzo, że nie miałam czasu na buszowanie w sieci. Nie zapomniałam jednak o Was, dlatego teraz czas na świąteczne życzenia.

Życzę wszystkim cudownych, spokojnych i radosnych świąt spędzonych w gronie najbliższych i przyjaciół, smacznego jajka, obfitego dyngusa i szczodrego zająca. Wesołego Alleluja!

Pozdrawiam serdecznie:)


22:07, ania121971 , różne
Link Komentarze (3) »
środa, 20 kwietnia 2011
Cegiełka do cegiełki...

Dzisiaj powstała moja druga narzuta, ale pierwsza uszyta z tylu kawałków. Nie jest tak efektowna jak poprzednia, jednak szycie jej sprawiło mi przyjemność i jestem zadowolona z efektu końcowego; mam wiele planów szyciowych na przyszłość i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować :)

 

 


wtorek, 19 kwietnia 2011
Już jest!

Dzisiaj po południu dotarła do mnie przesyłka od agawuhttp://niespelnionyartysta.blogspot.com/!

Bardzo się ucieszyłam, bo zostalam wlaścicielką pięknych mocherowych korali i była też niespodzianka :) Dwie sympatyczne zawieszki, jedna dla mnie druga dla Karolinki. Mała aż podskoczyła z radości, że w przesyłce i dla niej coś się znalazło- bardzo dziękujemy i pozdrawiamy Cię Agnieszko:) Nie ma co za dużo się rozpisywać, czas na zdjęcie.

 

 

Same widzicie jak ślicznie to wszystko wygląda:) Mam powody do radości!

Jeszcze króciutko o moich nowych podkładkach, bardzo prosty wzór; paski + aplikacje serduszkowe i gotowe. Połączenie brązu i pomarańczowego to ostatnio moje ulubione zestawienie kolorystyczne.

 


 

Na dzisiaj to wszystko , zmykam jeszcze troszkę popracować...

sobota, 16 kwietnia 2011
Moje pierwsze...

Do tej pory nie bawiłam się w szyte ozdoby wielkanocne, przyszedł jednak czas i na to. Pierwszy uszyłam koszyczek, napatrzyłam się na nie u innych i proszę:

 

 

Nie jest idealny, ale i tak jestem nim zachwycona.Drugi powstał... no właśnie:) To miał być zajączek, ale gdy przymierzałam mu uszy nagle stwierdziłam, że przecież jest żółtego koloru i zamiast zajączka powstał kurczaczek- cudaczek:

 

 

Jak teraz na niego patrzę to przypomina trochę kaczuszkę, hi, hi - osąd pozostawiam Wam, bo jak tak dalej pójdzie to okaże się, że to zupelnie coś innego. Wracając do tematu... następne były jajeczka, było już bardzo póżno więc poki co są na razie dwa. Pierwsze było jajeczko w groszki, wyszlo mało kształtne więc poprawilam szablon i to drugie w kwiatki wyszło dużo lepiej.To raczej nie jest koniec moich prób. Mizernie to wygląda, ale nie poddaję się w tym temacie. Ostatnie zdjęcie - wszystko w komplecie.

 

 

Pierwsze koty za płoty:):):)

piątek, 15 kwietnia 2011
Czerwono-czarne broszki.

Dzisiejszy dzień zaowocował, a raczej zakwitł kwiatkami-broszkami:) Miałam zrobić jedną, ale zrobiłam trzy. Niestety sensowne zdjęcie z bliska udało mi się zrobić tylko jednej... ostatnio prześladuje mnie pech z tymi zdjęciami i nie tylko, ale to już inna historia.

Anelagdam spytała czy umiałabym uszyć Misia Bu... aż mnie korci żeby spróbować, jak tylko znajdę wolną chwilkę to zaraz będę kombinować:):):)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za miłe slowa.

 

 


Tagi: kwiaty ozdoba
23:21, ania121971 , różne
Link Komentarze (7) »
środa, 13 kwietnia 2011
Co dzisiaj zmajstrowałam...

Dzień za oknem nie zachęcał do opuszczenia ciepłego łóżka, ale pomału zebrałam się i po wypitej kawce od razu wpadłam w wir szycia. Na pierwszy ogień poszedł prosiaczek dla małej Zuzi, niestety jak na złość zabraklo mi odpowiedniego koloru, widoków na taki nabytek w najbliższym czasie też brak... koniec końców użyłam na kubraczek i uszka koloru malinowego, któremu całkiem blisko do czerwieni. Mam nadzieję, że Zuzia będzie wyrozumiała. Karolina spoglądała na niego zazdrosnym okiem i dopytywała czy i dla niej takiego uszyję... Prosiaczek miał sesję zdjęciową na tle brązowej, pikowanej poduchy która była numerem dwa tego dnia.

 

 

Ostatnią rzeczą na dziś jest kolejny pojemnik , ten ozdobiłam  żółtymi skórzanymi kwiatami i tradycyjnie napełniłam kłębkami wełny. Nad tymi kwiatami muszę jeszcze popracować, ale ogólnie  całkiem sympatycznie wyszły.

 

 

Wczoraj spotkało mnie rownież wielkie szczęście , zostałam zaproszona po odbiór nagrody u agawu http://niespelnionyartysta.blogspot.com/, ale o tym więcej kiedy będe mogla pochwalić się moją nagrodą :)

 


środa, 06 kwietnia 2011
Chwalę się!

Szkoda, że nie widziałyście mojej miny kiedy wysyłałam narzutę- byłam przerażona! Co będzie jak się nie spodoba ???  Mi się podobała, Wam też, ale czy właścicielka narzuty też będzie zadowolona...  po dwóch dniach telefon, a ja w szoku. Własnym uszom nie wierzyłam, jest zadowolona i to bardzo, a nawet jeszcze bardziej:):):) Kamień z serca i... moja dzika radość,  Karolina patrzyła ze zdziwieniem co ja wyczyniam, a ja po prostu skakałam z radości.  Mam  dla Was zdjęcie narzuty w całej okazałości.


 

Myślę, że to nie jest moja ostatnia narzuta, ale tą na pewno zapamiętam wyjątkowo, bo w końcu to moja pierwsza.

poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Mata tętniąca życiem.

Można powiedzieć, że mata skończona, ale jak to ja - nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w tym temacie. Co mamy na dzisiaj? Na macie zamieszkał żółw i ślimak, pewnie to grono jeszcze się powiększy, ale na razie mata pójdzie w odstawkę, bo naglą mnie inne sprawy.

 

 

Nareszcie wyszły jako tako kolory na zdjęciach, może nie zupełnie do końca, ale i tak wygląda to dużo lepiej:) Całość prezentuje się tak:

 

 


sobota, 02 kwietnia 2011

Kiedyś zastanawiałam się jaką matę uszyć mojej Karolince, pomysłów miałam wiele ale jakoś nie mogłam dokonac wyboru. Pomysł zaświtał mi w głowie gdy patrzyłam na narzute z makami, to było właśnie to! Przecież mała uwielbia kwiaty, niech będzie więc łączka.To dopiero jej początki, ale Karolina już jest zadowolona.

 

 

Niestety kolor na zdjeciu jest przekłamany, w rzeczywistości środek jest soczyście zielony, no cóż... kiepski fotograf ze mnie.

Przy okazji zapraszam na ROZDAWAJKĘ do agawu  http://niespelnionyartysta.blogspot.com/ Warto tam zajrzeć:)



Kolejną rzecza ktorą popełniłam jest mała patchworkowa poduszeczka, ot taka w sam raz żeby było do czego głowę przyłożyć. Zgadnijcie kto ją sobie przywłaszczył... tak, tak nie kto inny jak moja córa.W jej łożku jest już tyle poduszek, że jeszcze trochę i dla niej miejsca zabraknie:):):) Ma na prawdę sporą kolekcję i wciąż jej mało.