O tym co lubię, jaka jestem i co kocham czyli wymieszane, poplątane- cała ja!
nazwa alternatywna >nazwa alternatywna
poniedziałek, 27 września 2010
Lalka na tle akwarium.

Taką lalkę szyłam po raz pierwszy,nie było lekko,oj nie...ale wszystkiego trzeba spróbować.W tle akwarium mojej córci która bardzo chciała mieć rybki,a tu w domu miejsca nie za wiele,dodatkowe obowiązki itp.Postanowiłam uszyć takie cudo,z czyszczeniem problemu nie ma,karmić nie trzeba i rybki nie zdechną,a mała zadowolona i w pokoju przyjemniej.

 

niedziela, 26 września 2010
Rożek

 

Uszyłam to dla maleństwa które powitamy na tym świecie za jakieś 2 miesiące.Trzymam kciuki za mamuśkę,myślę że dzieciątku będzie cieplutko i wygodnie.Rożek jest wiązany,celowo nie użyłam rzepa do którego wszystko się czepia,a ja strasznie tego nie lubię.

Tagi: dziecięce
23:00, ania121971 , różne
Link Komentarze (1) »
sobota, 18 września 2010
Róża

Ostatnio pobawiłam się troszkę i powiem szczerze,że jestem całkiem zadowolona z efektu mojej pracy.Nieskromnie dodam,że znalazły się osoby które również doceniły moje starania.Tak naprawdę to chyba każdy potrzebuje od czasu do czasu poczuć,że to co robi daje zadowolenie nie tylko jemu.W tej róży podoba mi się najbardziej to,że nigdy nie zwiędnie.

 

piątek, 17 września 2010
Makatka

Dzisiaj makatka,skromna mogła wypaść lepiej,ale to moje pierwsze potyczki z takimi rzeczami.Wyszła chyba całkiem nie żle.Trzeba sporo wprawy by tworzyć takie cudeńka jakie mam okazję podziwiać na innych blogach.

 

11:29, ania121971 , makatki
Link Komentarze (1) »
środa, 15 września 2010
Autko.

.Pogoda za oknami jest fatalna,popatrzyłam na moje szmatki i jakoś brakuje mi pomysłu na coś nowego.Znalazłam zdjęcie auta które szyłam jakiś rok temu.Teraz jestem w trakcie pracy nad lalką,może zrobię anioła...zobaczymy co dzisiejszy dzień mi przyniesie.

 

wtorek, 14 września 2010
Bajkowy patchwork

Podusia mojej córeczki bez której nie położy się do łożeczka.Podobno dzięki niej ma kolorowe sny.Rozkoszne są te nasze pociechy,dla mnie to właśnie dzieci są natchnieniem,a ich ocena zawsze jest bardzo szczera.

 

niedziela, 12 września 2010
Małe sprostowanie.

Jak już wspomniałam różne rzeczy mogą mi się tu przydarzyć,no i stało się...zniknęła mi część tekstu.Nie mam pojęcia jak to zmienić więc prostuję to tutaj.Nawiązując do poprzedniego tematu,uszczęśliwianie innych to wspaniała sprawa,nawet jeśli inni uważają to za przesadne.Oczywiście nic na siłę,bo podobno nawet kota można zagłaskać na śmierć.

16:04, ania121971
Link Komentarze (1) »
Moje lale.

Dziś tildowania ciąg dalszy.Panna Róża i jej lalka czyli lalki bez twarzy,powstały na życzenie mojej córki.Muszę przyznać,że spełnianie życzeń sprawia mi ogromną przyjemność.Uwielbiam patrzeć na radość innych,niektórzy twierdzą że trochę z ty

Moje lale.
Wczoraj poszło jakoś,dziś może będzie lepiej.Tylu rzeczy jeszcze nie wiem by dobrze prowadzić tego bloga...
sobota, 11 września 2010
Niesforne szmatki

śpiochNo to zaczynam...nie wiem co wyjdzie mi z tego wszystkiego,ale to czas pokaże.Dotąd podziwiałam prace na innych blogach,pomyślałam wreszcie że czas pokazać coś od siebie.Ten nieco śpiący jegomość to jedna z rzeczy która ostatnio mnie  urzekła.Magiczne słowo Tilda przyprawia mnie o zawrót głowy i tak oto powstał mój śpioch.Dodam tylko,że jestem trochę na bakier z obsługą komputera więc mogą dziać się tutaj różne dziwne rzeczy.