O tym co lubię, jaka jestem i co kocham czyli wymieszane, poplątane- cała ja!
nazwa alternatywna >nazwa alternatywna
piątek, 23 września 2011
Kolejna narzuta.

 I powstała kolejna, tym razem wzór jest dużo prostszy od poprzedniego. Wbrew pozorom jednak zszywanie kwadratów wcale nie jest takie proste o czym nie raz już się przekonałam...Kiedy zaczynałam ją szyć, nie bardzo podobało mi się zestawienie kolorów, ale kiedy pozszywałam elementy w całość wyłoniła się całkiem przyjemna narzuta, co oczywiście bardzo mnie ucieszyło:)

 

 

 Tym razem zrobiłam sesję zdjęciową w ogrodzie, bo w domu zdjęcia nie chciały wyjść tak jak trzeba.Pochwalę się również tyłem, bo jak już wiecie pikowanie nie jest moją mocną stroną, a tu proszę, wyszło świetnie:):):)

 

 

Wiatr trochę mi przeszkadzał, ale  ogólnie widać o co chodzi. Teraz jeszcze poduszki i po robocie.

czwartek, 15 września 2011
Narzuta.

  Dzisiaj mogę Wam wreszcie pokazać moją narzutę, powiem tak: udało się:):):) Pikowanie poszło całkiem dobrze, a to właśnie tego bardzo się obawiałam. Oczywiście pikówki są baaaardzo proste, ale idealnie pasują do tego wzoru.

 

 

Z tyłu wygląda tak:

 

 

Teraz to mi nic innego nie pozostaje, jak zabierać się za następną...

czwartek, 08 września 2011
Co dwie głowy to nie jedna:)

  Wczoraj szczęśliwie udało mi się uszyć do końca wszystkie bloki do narzuty, jest ich 36. Dzisiaj układanie wzoru, pierwsza wersja całkiem mi się podobała, potem jednak za namową koleżanki z forum Szyjemy po godzinach odwróciłam wzór i wychodzi na to, że tak już pozostanie:)

Wersja pierwsza wyglądała tak:

 

 

 Ten ciemny krzyż w centralnej części dziwnie mi się kojarzy...Dlatego druga wersja jest o wiele wdzięczniejsza.Centralny punkt wypełnia piękny płomień i tak wygląda najpiękniej:):):)

 

 

Teraz czeka mnie najtrudniejszy etap, za którym szczerze mówiąc nie przepadam... ale skoro się powiedziało A, trzeba powiedzieć B :)

Kasi bardzo dziękuję za podpowiedż. Dziękuję również wszystkim odwiedzającym mojego bloga, piszącym komentarze. Ostatnio mam mało czasu na bieganie po necie, zaniedbałam kilka miejsc, ale wkrótce to naprawię:) Pozdrawiam serdecznie:)

wtorek, 06 września 2011
Blok K.

  Cóż to takiego, ten blok K ? Osoby szyjące patchworki zapewne wiedzą o co chodzi, ale dla ścisłości...Blok K zwany Chatką Trapera lub też Gabinecikiem to bardzo popularny motyw patchworkowy. Szyję narzutę która będzie złożona z takich właśnie bloków.

 

 

 Tak właśnie wygląda pojedyńczy blok, kwadrat w środku symbolizuje ogień,  jasna połowa- rozjaśnione światłem kominka wnętrze chaty, ciemna strona to zaciemnione wnętrze. Bardzo się staram szyć równiutko, no ale nie zawsze mi to wychodzi... trzymajcie więc kciuki, żeby narzuta mi wyszła. Wkrótce zacznie się wszystko układać we wzór i wtedy wyjdzie szydło z worka...:)

 

 

  W moim domu zamieszkały nowe kocięta:) Mój synek uratował je przed marnym losem...

 

 

Czyż nie są urocze? Trochę się martwię, bo w domu mam już 5 takich znajdek, ale może znajdą się dobrzy ludzie którzy przygarną któregoś kotka:)...


Tagi: patchwork
21:05, ania121971 , narzuty
Link Komentarze (9) »
wtorek, 14 czerwca 2011
Narzuta.

Dzisiaj krótko o narzucie ktorą szyłam. Szczęśliwie udało mi się ją  zakończyć tak jak sobie zaplanowałam. Całość bardzo mi się podoba, kolorystyka z poczatku nie sprawiała na mnie dobrego wrażenia, ale teraz widzę, że to był jednak dobry wybór:)

 

 

Tył też całkiem fajnie wyszedł. Oto jego fragment.

 

 Chyba jednak powstaną kolejne narzuty, bo szycie tej, to była świetna zabawa...

czwartek, 09 czerwca 2011
Serducha i gwiazdy.

Ostatnio jestem pochłonięta różnymi zaległymi sprawami, a są to spore zaleglości... Z doskoku jednak zaglądam do mojej pracowni i małymi kroczkami szyję narzutę. Opornie mi to idzie, bo nie mogę poświęcić jej tyle czasu ile bym chciała, ale pomału zbliżam się do mety :) Dzisiaj jej pierwsza odsłona, to narzuta w prawdziwym patchworkowym stylu.

 

 

 Szycie patchworkowych gwiazdek bardzo mi się spodobało, serducha to oczywiście aplikacje. Całość nie będzie za bardzo pikowana, uważam to za zbyteczne... 

środa, 20 kwietnia 2011
Cegiełka do cegiełki...

Dzisiaj powstała moja druga narzuta, ale pierwsza uszyta z tylu kawałków. Nie jest tak efektowna jak poprzednia, jednak szycie jej sprawiło mi przyjemność i jestem zadowolona z efektu końcowego; mam wiele planów szyciowych na przyszłość i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować :)

 

 


środa, 06 kwietnia 2011
Chwalę się!

Szkoda, że nie widziałyście mojej miny kiedy wysyłałam narzutę- byłam przerażona! Co będzie jak się nie spodoba ???  Mi się podobała, Wam też, ale czy właścicielka narzuty też będzie zadowolona...  po dwóch dniach telefon, a ja w szoku. Własnym uszom nie wierzyłam, jest zadowolona i to bardzo, a nawet jeszcze bardziej:):):) Kamień z serca i... moja dzika radość,  Karolina patrzyła ze zdziwieniem co ja wyczyniam, a ja po prostu skakałam z radości.  Mam  dla Was zdjęcie narzuty w całej okazałości.


 

Myślę, że to nie jest moja ostatnia narzuta, ale tą na pewno zapamiętam wyjątkowo, bo w końcu to moja pierwsza.

czwartek, 10 marca 2011
Narzuta prawie gotowa.

Jeszcze nie do końca gotowa, ale teraz widać coś wiecej niż wcześniej :) Makom brakuje listków, jeszcze nie zdecydowałam jak będą ułożone i ile faktycznie ich będzie. Nie będę się rozpisywać ... ocena należy do Was.

 

 

Niestety nie mogę pokazać jej w całości z prostej przyczyny - brak miejsca.

sobota, 05 marca 2011
Szyję sobie...ciąg dalszy.

Po wielu godzinach walki z pikowaniem, mogę wreszcie powiedzieć- zrobione:) Zaczynając nie wiedziałam na co tak na prawdę się porywam... nie było lekko, ale teraz z zadowoleniem i satysfakcją patrzę na to co mi wyszło. Oczywiście to nie koniec, trzeba to wykończyć i dodać aplikacje, jednak chyba to najgorsze już za mną, no i znowu nauczyłam się czegoś nowego:):):)

 


11:32, ania121971 , narzuty
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2